Yes, Bad Company
«1991-01-27»
Wieczór Płytowy

Komentarz

Yes - Tales From Topographic Oceans
Bad Company - Bad Company

Audycja dzięki

Grzegorz Fik - data

AkoBe - data - Obecna wersja na podstawie dnia tygodnia i http://gembon.rockmetal.art.pl/

Jaśko Marcin - data - poprawka (1991-01-25)

Jakub L. - komentarz - treści komentarzy

Grzegorz Fik - opis

AkoBe - opis - uzupełnienia

AkoBe - pochodzenie

Opis

1. Yes - The Revealing Science of God (Dance of the Dawn)

2. Yes - The Remembering (High the Memory)

3. Komentarz Tomasza (niekompletny, brak końcówki)

Grupa Yes - "Opowieści z topograficznych oceanów" to była pierwsza płyta, dwie pierwsze części, dwie pierwsze suity - "The Revealing Science of God" i "The Remembering". Poznaliśmy już nauki boskie, weszliśmy już w ten wiecznie otwierający się kwiat, w którym wszystkie prawdy się znajdują. Sięgnęliśmy też do pamięci, z pamięci przywołaliśmy wszystkie wspomnienia wszystko, co w naszym życiu wydarzyło się na przestrzeni wielu, wielu, wielu lat. Zgłębiliśmy ten topograficzny ocean pamięci i teraz czeka nas ciąg dalszy podróży do prawdziwego sensu istnienia. Dwie kolejne części suity nazywają się "The Ancient", czyli "Starożytność" w podtytule "Giants Under the Sun", czyli "Olbrzymy pod słońcem" i "Ritual" - "Rytuał" w podtytule "Nous Sommes Du Soleil" - po francusku "Jesteśmy słońcem". Bardzo atrakcyjna i piękna jest to płyta, znajdują się tutaj różne nastroje, różne muzyczne obrazy. Wydaje mi się, że to właśnie sprawia, iż dla słuchacza nieprzygotowanego na takie bogactwo zmieniających się barw po prostu w muzyce, może się to wydać trochę chaotyczne i czasami nawet nużące, ale jest to płyta, wydaje mi się, do której trzeba odpowiednio podejść. Warto właśnie wiedzieć, o czym ona jest, dlatego tak w przybliżeniu Państwu mówię, nie... nie próbuję tłumaczyć tekstów, bo są one dosyć skomplikowane i przyznaję się, że Jon Anderson czasami jest dla mnie nie zrozumiały do końca, ale to już kwestia jego... to już sprawa jego dosyć takiej zakręconej poezji, którą stosuje, pisząc teksty. Tutaj skomponował wszystkie... napisał wszystkie teksty razem ze Steve'em Howe'em, gitarzystą grupy Yes, natomiast do każdego z czterech utworów dołożyli się pozostali członkowie zespołu, jak gdyby ubarwiając go po swojemu. Ta suita druga, której słuchaliśmy przed chwilą, to głównie dzieło Ricka Wakemana, jego wspaniałe organy, wspaniałe instrumenty klawiszowe tworzyły ten topograficzny ocean. W następnej części "The Ancient", w której sięgniemy do starożytności, najpierw będzie bardzo dynamiczna jak gdyby taka zupełnie szalona wręcz muzyka, z której wyłoni się akustyczny, bardzo piękny temat grany właśnie przez Steve'a Howe'a na gitarze, to jest jak gdyby jego główna suita tutaj. A w "Rytuale" z kolei do głosu dojdzie Alan White - perkusista, który będzie z kolei usiłował jak gdyby pokazać walkę między dobrem i złem. Ale o co będzie chodziło. "Starożytność", czyli trzeba sięgnąć aż poza pamięć, jeszcze dalej, zbadać skarby wszystkich wymarłych cywilizacji - Indian, Chińczyków także cywilizacji z Atlantydy. Wszystkie te prastare narody, ludy miały niezgłębioną wiedzę i pozostawiły niezgłębione skarby swojej wiedzy, które mogą nam się zdecydowanie przydać. "Rytuał" to siedem nut wolności, których trzeba się nauczyć, ażeby rytuał życia poznać do końca. Jest to walka, nieustająca, niekończąca się walka między złem a dobrem, a konkretnie między złem a miłością. Z tej walki wypływa, jeżeli ktoś potrafi oczywiście w ten sposób tę walkę odebrać, z tej walki wypływa pozytywna siła, która doprowadza nas do sedna całego zagadnienia, do tego, że jesteśmy wszyscy słońcem, jesteśmy jak słońce i dlatego równie jasno, jeśli chcemy, potrafimy widzieć. A więc "The Ancient" i "Ritual" - czterdzieści minut, pięć sekund. Yes - "Tales from Topographic Oceans", płyta druga.

 

4. Yes - The Ancient (Giants Under the Sun)

5. Yes - Ritual (Nous Sommes du Soleil)

6. Komentarz Tomasza

I tak dobiega końca "Rytuał" poznania sensu istnienia - "Nous Sommes Du Soleil" - "Jesteśmy jak słońce". Grupa Yes, płyta "Tales from Topographic Oceans". Szybciutko przypominam program, zresztą niezbyt skomplikowany, bo tylko cztery suity: "The Revealing Science of God" - "Odkrywcze nauki boskie" w podtytule "Dance of the Dawn" - "Taniec świtu", "The Remembering" - "Pamiętanie" w podtytule "High the Memory" - "Pamięć górą", "The Ancient" - "Starożytność" w podtytule "Giants Under the Sun" - "Olbrzymy pod słońcem" i "Ritual" - "Rytuał" - "Nous Sommes Du Soleil" - "Jesteśmy słońcem". Grupa Yes w składzie: Jon Anderson, Rick Wakeman, Chris Squire, Steve Howe i Alan White. Płyta nagrana w '73 roku, wydana na początku '74. Proszę Państwa, dość szybko galopujemy z dyskografią grupy Yes, powoli zaczynają się kończyć płyty, jeszcze ich kilka oczywiście zostało i temat na jeszcze kilka "Wieczorów płytowych" będzie. Za tydzień od grupy Yes odpoczywamy między innymi dlatego, że jest trochę tych innych płyt, które chciałbym też Państwu przedstawić, jak i, zdaje się, są ferie, przerwa międzysemestralna. Ogólnie no chciałbym sympatykom grupy Yes, którzy chcą jednak skorzystać z możliwości wyjazdu, nie robić przykrości i nie nadawać kolejnych pozycji w dyskografii, wtedy gdy mogliby być poza domem. Ale myślę, że już niebawem, w następnym "Wieczorze płytowym", który... w którym się wspólnie spotkamy, czekają nas kolejne dwie płyty, najprawdopodobniej... najprawdopodobniej dwie płyty. W każdym razie na pewno będzie to album "Relayer", który jest kolejną pozycją w dyskografii wydaną pod koniec '74 roku. A teraz trochę inna muzyka, muzyka nieco prostsza, muzyka może bardziej rockowa nawet. Wydaje mi się, że po takiej dawce symfonicznego rocka trzeba posłuchać czegoś prostszego. Bad Company, czyli jak gdyby ciąg dalszy grupy Free, z tym że Free oparte było bardziej na bluesie, natomiast Bad Company jest grupą zdecydowanie bardziej rockową, chociaż ten sam wokalista - Paul Rodgers, ten sam perkusista - Simon Kirke. Oprócz tego... nich - Mick Ralphs z grupy Mott the Hoople na gitarze i Boz Burrell, niegdyś w King Crimson grał na płycie "Island", na gitarze basowej. Bad Company, czyli "Złe towarzystwo", pierwsza płyta z '74 roku, za chwilę pięć utworów: "Can't Get Enough", "Rock Steady", "Ready for Love", "Don't Let Me Down" i tytułowy, wizytówka grupy - "Bad Company". Dwadzieścia dwie minuty, piętnaście sekund. Słuchamy.

 

7. Bad Company - Can't Get Enough

8. Bad Company - Rock Steady

9. Bad Company - Ready for Love

10. Bad Company - Don't Let Me Down

11. Bad Company - Bad Company


Płyty wykorzystane w ramach audycji

Bad Company - Bad Company (1974)

Yes - Tales From Topographic Oceans (1973)