Adwokat Diabła
«1998-03-14»
Trójka Pod Księżycem

Komentarz

Adwokat Diabła

Audycja dzięki

Jakub L. - komentarz - treści komentarzy

Wojtek z Łodzi - opis - opracowanie audycji

J.Sulisławski - pochodzenie

AkoBe - pochodzenie

Opis

1. Sygnał audycji

2. Powitanie Tomasza

Dobry wieczór.

 

3. Gun - Race With the Devil

4. Komentarz Tomasza

Wita Państwa Tomasz Beksiński w szatańskim nastroju i dlatego na powitanie przypomniałem stary przebój grupy The Gun - "Race With the Devil" - "Wyścig z diabłem". Sądzę, że stali, wytrawni słuchacze sobotnich, księżycowych nocy w Trójce już się domyślają, co spowodowało ten klimat diabelski. Wiadomo powszechnie, że nie jestem satanistą, ale za to żywo reaguje na filmy i dlatego muszę się z Państwem podzielić wrażeniami z nowego arcydzieła, jakie weszło na ekrany - "Adwokat diabła" z niesamowitym Alem Pacino i tym razem wyjątkowo dobrym Keanu Reevesem. Na razie nic Państwu więcej nie powiem, bo chciałbym, żeby muzyka to powiedziała, tak więc posłuchajmy i mam nadzieję, że ta muzyka Państwu powie, jaki to film.

 

5. James Newton Howard - 57th Street - Adwokat Diabła (1997) - muzyka z filmu

6. Komentarz Tomasza

Najbardziej niesamowita scena w filmie. Pusta ulica i odjazd kamery pokazujący wielką, olbrzymią ulicę zupełnie pozbawioną ludzi, którą idzie samotny Keanu Reeves. Muzykę do "Adwokata diabła" skomponował niejaki James Newton Howard, który kiedyś, jeszcze w latach siedemdziesiątych, współpracował między innymi z Eltonem Johnem w jego zespole, a nam być może znany jest także jako autor muzyki do równie pięknego i poruszającego filmu "Linia życia" - "Flatliners". Chciałbym, żebyśmy jeszcze przez moment pozostali w tym klimacie. Myślę, że jeśli się Państwu przypomniała uwertura do "Wywiadu z wampirem" to nie przypadkowo. Jeszcze przez moment muzyka z "Adwokata diabła".

 

7. James Newton Howard - Lovemaking - Adwokat Diabła (1997) - muzyka z filmu

8. The Rolling Stones - Paint It Black

9. Komentarz Tomasza

Gdy w finale "Adwokata diabła" zabrzmiał ten utwór - "Paint It Black" - "Pomaluj to na czarno" The Rolling Stones to wykrzywiła mi się twarz w szatańskim uśmiechu i pokazałem wszystkie zęby z radości. Tutaj znowu przypomniał mi się "Wywiad z wampirem", chyba tylko dlatego, że tamten film kończył się nową wprawdzie, ale jednak mimo wszystko wersją utworu "Sympathy for the Devil". "Adwokat diabła" nie mógł zakończyć się tym samym utworem, więc całkiem słusznie wybrano "Paint It Black". Wydaje mi się, że Al Pacino zazdrościł Robertowi De Niro roli Louisa Cyphre'a w filmie "Angel Heart" i jak nadarzyła się okazja, pokazał naprawdę, na co go stać, jego bohater nazywa się John Milton. I tutaj od razu przypomina się "Raj utracony", nomen omen w oryginale "Paradise Lost", i podobno jest też taki zespół, który gra bardzo dobrą muzykę, o czym powiedziała mi i mówiła mi wielokrotnie Anja Orthodox, z którą zresztą byłem na premierze "Adwokata diabła". Tak się jednak złożyło, że zapomniałem poprosić ją o wypożyczenie płyty na dzisiejszy wieczór, musimy więc zadowolić się inną płytą, która wtedy wpadła mi w ręce, ale bardzo się cieszę, że mi wpadła, bo jest to coś nowego, atrakcyjnego i niewątpliwie godnego uwagi dla wszystkich sympatyków gotyckich, mrocznych klimatów. Zespół nazywa się Moonspell. Państwo mi także pisali o tym zespole, ale teraz już wiem dlaczego. Płyta nazywa się "Sin", czyli "Grzech" i pozwólmy, żeby Al Pacino sam zapowiedział pierwsze trzy utwory z tej płyty, które po kolei nazywają się: "Flesh", czyli "Ciało", "Magdalene" i "The Hanged Man", czyli "Powieszony człowiek". "Vanity is my favourite sin" - "Pycha to mój ulubiony grzech".

 

10. Al Pacino - Vanity - Adwokat Diabła (1997) - ścieżka dźwiękowa z filmu

11. Moonspell - Flesh

12. Moonspell - Magdalene

13. Moonspell - The Hanged Man

14. Moonspell - 13!

15. Komentarz Tomasza

Tak kończy się płyta zespołu Moonspell pod tytułem "Sin", czyli "Grzech". To portugalski zespół, płyta naprawdę intrygująca, bardzo serdecznie dziękuję Jackowi za jej wypożyczenie, bo inaczej tak prędko bym się z nią przypuszczalnie nie zapoznał. To był finał, który pozwoliłem sobie Państwu też odtworzyć, zapowiedziałem wprawdzie trzy utwory, ale ten finał musiał zabrzmieć dlatego, że po nim znacznie łatwiej będzie nam na chwilę wrócić do muzyki James Newtona Howarda z filmu "Adwokat diabła". Przypomnę tytuły utworów grupy Moonspell, których słuchaliśmy: "Flesh", "Magdalene", "The Hanged Man" i ta końcówka nazywała się "13!", czyli "Trzynastka" i to był trzynasty utwór na płycie. A tak, nawiasem mówiąc, wczoraj, a właściwie przedwczoraj już był piątek trzynastego, więc to wszystko się z sobą jakoś wiążę. Moonspell, muzyka, której dobrze się słucha właśnie w blasku księżyca i płyta "Sin", powrócimy do niej w następnej godzinie. Ulubionym grzechem Johna Miltona jest pycha, moim obżarstwo, szczególnie w chińskich restauracjach, każdy ma swój ulubiony grzech. Tak więc teraz pozostawiam Państwa w ogniu piekielnym, no bo za grzechy zazwyczaj trafia się w ogień piekielny i z tego ognia piekielnego wyłoni się odpowiedź diabła.

 

16. James Newton Howard - Fire - Adwokat Diabła (1997) - muzyka z filmu

17. Atomic Rooster - Devil's Answer

18. Komentarz Tomasza

Solidna porcja starego, dobrego, ostrego rocka, grupa Atomic Rooster i "Devil's Answer", czyli "Odpowiedź diabła". Proszę Państwa, teraz mam dwie informacje związane z koncertami. Pierwszy, zupełnie znienacka się o tym dowiedziałem i będzie on bardzo szybko, bo już w ten poniedziałek we Wrocławiu. I to powinno zainteresować wszystkich tych, którzy lubią muzykę bardzo dziwną, bardzo zwariowaną, bardzo szatańską zdecydowanie, chociaż bynajmniej nie o szatańskiej wymowie tak do końca. Ponieważ artystka, która wystąpi we Wrocławiu, znana jest nie z tego, że propaguje jakikolwiek satanizm, ale wręcz walczy z AIDS-em, stara się, ażeby ofiary AIDS-a zostały zaakceptowane przez społeczeństwo. I raczej bardziej walczy z Bogiem za to, że nie w stu procentach jak gdyby stwarza odpowiednie warunki na to, abyśmy się wszyscy tak naprawdę kochali i szanowali na tej ziemi. Diamanda Galás - postać naprawdę szalona. Wiem, że Anja Orthodox, o której już dzisiaj mówiłem, bardzo jej nie lubi. I tak à propos mam drugą informację koncertową - Closterkeller 20 marca w Krakowie, a 21 w Chełmie, czyli już za tydzień. Ale w poniedziałek o godzinie dwudziestej w Teatrze Polskim we Wrocławiu w ramach Przeglądu Piosenki Aktorskich, chociaż będzie to oddzielna impreza i bilety z tego, co wiem, można na nią oddzielnie kupić i jeszcze są, wystąpi Diamanda Galás.

 

19. Diamanda Galás - Double-Barrel Prayer

20. Komentarz Tomasza

"Double-Barrel Prayer" i Diamanda Galás, która ze swoją bardzo swoistą wersją "Czarnej mszy" wystąpi we Wrocławiu w Teatrze Polskim w poniedziałek, już pojutrze. Właściwie już jutro można powiedzieć, bo dziś już jest niedziela, jeśli spojrzymy na zegarek, ale dla nas to jest noc z soboty na niedzielę, po której myślę, że pójdziemy jeszcze spać, później będzie niedziela, a później dopiero poniedziałek. Ale już w ten poniedziałek, przypominam raz jeszcze, Teatr Polski Wrocław, godzina dwudziesta, Diamanda Galás. Myślę, że idealnie spointuje jej muzykę i przesłanie tego, co ona robi kolejno wypowiedź Johna Miltona z filmu "Adwokat Diabła" na temat Boga, którą najkrócej można byłoby przetłumaczyć, że Bóg po prostu siedzi sobie tam na górze i bawi się nami i ma świetny, świetny ubaw. Keanu Reeves wtrąca tam jedno zdanie, zapytanie: "Czy... to w takim razie lepiej być królem w piekle niż sługą w niebie?" I ten temat rozwinie później utwór grupy Spear of Destiny sprzed dziesięciu lat pod tytułem "Junkman".

 

21. Al Pacino, Keanu Reeves - Finale - Adwokat Diabła (1997) - ścieżka dźwiękowa z filmu

22. Spear of Destiny - Junkman

23. James Newton Howard - Main Title - Adwokat Diabła (1997)

24. Komentarz Tomasza (2:00)

Fragmenty muzyki Jamesa Newtona Howarda do filmu "Adwokat Diabła" będą nam dzisiaj umilać nasze spotkanie w "Trójce pod księżycem" jeszcze przez następną godzinę, bo później w ostatniej godzinie już będzie podróż w przeszłość i grup The Move, ale teraz jest już prawie druga, więc najwyższy czas na serwis Trójki.

 

25. Sygnał serwisu Trójki

26. Sygnał Trójki

27. Sygnał audycji

28. Procol Harum - The Devil Came From Kansas

29. Komentarz Tomasza

W ramach diabelskiej tematyki grupa Procol Harum i "The Devil Came From Kansas", czyli "Diabeł przyjechał z Kansas". Tak, nawiasem mówiąc, niedawno czytałem relację z jubileuszowego koncertu Procol Harum, który odbył się w Anglii w lipcu zeszłego roku, czytałem to w Tylko Rocku i łzy mi płynęły po twarzy, dlaczego ja o tym nie wiedziałem, pojechałbym tam. A byłem tam tydzień później, tydzień później pojechałem do Anglii, tylko że gdybym wiedział o tym koncercie Procol Harum, to pojechałbym tydzień wcześniej, bo to jeden z zespołów, które kocham najbardziej i mam nadzieję, że Państwo też. Ten zespół jak gdyby też przygotował klimat pod trochę inną muzykę na chwilę, bo chciałbym teraz powrócić do płyty, której we fragmentach słuchaliśmy dwa tygodnie temu, a która ukazać się ma w najbliższy poniedziałek, jak zresztą anonsowałem wtedy - "Centurie" zespołu Abraxas. Płytę wyda firma Metal Mind, w Katowicach będzie można już ją gubić w poniedziałek, w innych miejscach kilka dni później, bo trzeba ją tam będzie dowieść, dystrybucja jednak nie działa tak strasznie szybko w naszym kraju, a szkoda. "Centurie" - Abraxas i trzy utwory za chwilę, najpierw mój ukochany "Velvet", którego już sobie zdążyliśmy kilka razy posłuchać i myślę, że przywitają go teraz Państwo z dużą przyjemnością, a później dwa utwory premierowe o bardzo dziwacznych tytułach, pierwszy nazywa się "Czakramy", a drugi "Nantalomba". A więc po kolei: "Velvet", "Czakramy" i "Nantalomba". Abraxas.

 

30. Abraxas - Velvet

31. Abraxas - Czakramy

32. Abraxas - Nantalomba

33. Komentarz Tomasza

Bydgoska grupa Abraxas i muzyka z najnowszej płyty "Centurie", która już w poniedziałek będzie w sprzedaży. Panowie, gratuluję, płyta jest wspaniała. Mam też informację dla fanów zespołu Abraxas z okolic Bydgoszczy i nie tylko, ale przede wszystkim z Bydgoszczy i z okolic, że zespół wystąpi tamże w klubie "Kuźnia" 18 kwietnia bieżącego roku. I skoro jesteśmy przy koncertach, "Time and a Word" - "Czas i słowo", słowo stało się ciałem i brzmi Yes - Tak. A czas: 26 marca w Warszawie w Kongresowej o dziewiętnastej, 27 marca w Spodku w Katowicach o dziewiętnastej trzydzieści i 29 marca w Arenie w Poznaniu o godzinie osiemnastej. Grupa Yes.

 

34. Yes - Time and a Word

35. Komentarz Tomasza

Wielkie odliczanie przed koncertem grupy Yes rozpoczniemy za tydzień, bo już za niecałe dwa tygodnie te wielkie wydarzenia, trzy wielkie wydarzenia nastąpią. Natomiast teraz będziemy znowu grzeszyć w blasku księżyca, grupa Moonspell, powraca płyta "Sin". Będą to utwory: "V.C. (Gloria Domini)", "Eurotic A" i "Mute". A wcześniej trochę diabelskich klimatów - James Newton Howard.

 

36. James Newton Howard - Montage - Adwokat Diabła (1997) - muzyka z filmu

37. Moonspell - V.C. (Gloria Domini)

38. Moonspell - Eurotic A

39. Moonspell - Mute

40. Komentarz Tomasza (brak)

41. James Newton Howard - Time - Adwokat Diabła (1997) - muzyka z filmu

42. The Rolling Stones - Sympathy for the Devil

43. Komentarz Tomasza (3:00)

Szatan też człowiek i nie ma lekko, współczuje mu zespół The Rolling Stones - "Sympathy for the Devil". Minęła godzina trzecia.

 

44. Sygnał serwisu Trójki

45. Sygnał Trójki

46. Sygnał audycji

47. Jethro Tull - Living in the Past

48. Komentarz Tomasza

Ian Anderson - "Living in the Past". I w ten sposób jak zwykle rozpoczyna się nasza ostatnia godzina, kiedy wspominamy sobie zespoły sprzed wielu, wielu lat, których muzyka bynajmniej się nie zestarzała i które pojawiły się niedawno, których płyty pojawiły się niedawno w wersjach kompaktowych. Dzisiaj zespół The Move. Grupa, która była bardzo popularna pod koniec lat sześćdziesiątych. Grupa, która powinna zainteresować wszystkich sympatyków zespołu Electric Light Orchestra, gdyż ten właśnie zespół narodził się właśnie z The Move. Główną postacią w The Move, w zespole z Birmingham, który w '67 roku zadebiutował wspaniałym przebojem "Night of Fear", był niejaki Roy Wood, który później, zaprzyjaźniony z Jeffem Lynnem, założył właśnie grupę Electric Light Orchestra. I po nagraniu pierwszej płyty odszedł jednak, gdyż Jeff Lynne zaczął zdecydowanie dominować w tamtym zespole i tutaj właściwie związki z The Move się rozeszły, skończyły się. Ale ostatnia trzecia płyta The Move z 1970 roku nagrana już z Jeffem Lynnem, który wtedy w zespole występował to będzie główny temat naszego dzisiejszego spotkania, bo jest to naprawdę intrygująca płyta. Ale wcześniej chciałbym przypomnieć trzy przeboje The Move, utwory, które jak sądzę, są Państwu najbardziej znane i większość słuchaczy kojarzy ten zespół tylko właśnie z tych utworów, to są takie moje trzy ukochane przeboje z lat '67-'68. Pierwszy - "Night of Fear", czyli "Noc trwogi", trzeci "Flowers in the Rain" - "Kwiaty w deszczu", to obydwa z roku '67 i z '68, bodajże piąty, "Blackberry Way".

 

49. The Move - Night of Fear

50. The Move - Flowers in the Rain

51. The Move - Blackberry Way

52. Komentarz Tomasza

Grupa The Move z Birmingham i to były trzy przeboje: "Night of Fear", "Flowers in the Rain" i "Blackberry Way", nie piąty, ale szósty singiel zespołu z '68 roku. Pierwsza płyta długogrająca z '68 roku zatytułowana "The Move" zawierała też mniej więcej takie właśnie proste, nieskomplikowane, przebojowe piosenki. Ale zespół dość szybko zaczął zdradzać poważniejsze ambicje i już album drugi z '70 roku - ze stycznia - "Shazam" zawierał tylko sześć kompozycji, kilka z nich było bardzo długich, prawie dziesięciominutowych. I też podobny charakter miała nagrana w październiku tego samego 1970 roku trzecia płyta - "Looking On", płyta, która za chwilę w sporych fragmentach pojawi się. Później zespół nagrał jeszcze jeden album "Message from the Country" znowu raczej składający się z prostych piosenek, ale już nieco mniej ciekawy i przestał istnieć. Wtedy powstała Electric Light Orchestra, a po odejściu Roya Wooda, który razem z Jeffem Lynnem ten zespół utworzył i warto też wspomnieć, perkusista The Move - Bev Bevan też wszedł w skład Electric Light Orchestry. Roy Wood odszedł i założył własną grupę Wizard, stojąc na jej czele, lansował niesamowicie szałową fryzurę i pomalowaną twarz, wyglądał naprawdę szokująco na początku lat siedemdziesiątych. Włosy stały mu na kilka... no można powiedzieć na metr dookoła głowy w każdym razie i był pomalowany. Wyglądał tak, że kiedyś pamiętam, zaniosłem swojej nauczycielce w szkole podstawowej jego zdjęcie, kiedy kazała mi obciąć włosy i miałem nadzieję, że na jego widok odczepi się ode mnie wreszcie, niestety nie dostała zawału. Proszę Państwa, The Move, płyta "Looking On", rok 1970. Muzyka, w którą naprawdę warto się wsłuchać, ja, przyznam się szczerze, nigdy tej płyty wcześniej nie słyszałem. Teraz dzięki takiemu trzy kompaktowemu wznowieniu wszystkich nagrań The Move z okresu pierwszych trzech płyt, to tego wznowienia dokonała firma Westside, miałem wreszcie okazję poznać w całości ten legendarny album i naprawdę pomyślałem sobie natychmiast, muszę posłuchać tej płyty z Państwem i to bez dłuższego zastanawiania się, bez odkładania tego na przyszłość. W gwoli informacji oprócz tego wydawnictwa, to są trzy kompakty w jednym pudełku, również znana nam firma Repertoire wydała pierwsze trzy płyty The Move w oryginalnych okładkach z tymi samymi mniej więcej dodatkami, które znalazły się tutaj, tak więc dla kolekcjonerów pewien dylemat czy kupić tańszy box, czy kupić sobie trzy oddzielne płyty i jednak mieć oryginalne okładki. Nie będziemy sobie tym dzisiaj łamać głowy, posłuchajmy muzyki. The Move - "Looking On", tak też nazywać się będzie utwór pierwszy, później dwie kompozycje Jeffa Lynne'a fenomenalne zupełnie - "What" i szczególnie polecany przeze mnie - "Open up Said the World at the Door" i później słynny "Brontosaurus" to również był singlowy przebój The Move z 1970 roku. Słuchamy.

 

53. The Move - Looking On

54. The Move - What

55. The Move - Open up Said the World at the Door

56. The Move - Brontosaurus

57. Komentarz Tomasza

Grupa The Move i to był "Brontosaurus", przebój z 1970 roku. Podobno reakcja, zdecydowanie rockowa reakcja na działalność kabaretową, na którą namówił zespół były już wtedy wokalista, oryginalny wokalista - Carl Wayne. Zespół jednak zrezygnował z tej działalności i wziął się za granie muzyki takiej, jakiej słuchaliśmy przed chwilą. Płyta "Looking On" były to utwory: "Looking On", "What", "Open up Said the World at the Door" i "Brontosaurus". I teraz z tego samego roku, ale z poprzedniej płyty wydanej w styczniu '70 roku - "Shazam" grupa The Move i jeszcze dwa utwory: "Hello Suzie" i "Don't Make My Baby Blue".

 

58. The Move - Hello Suzie

59. The Move - Don't Make My Baby Blue

60. Komentarz Tomasza

"Hello Suzie" i "Don't Make My Baby Blue". Grupa The Move z płyty "Shazam" z roku 1970 to już dwadzieścia osiem lat temu było. Grupa The Move, jakiej chyba Państwo nie znali. Dziś były to utwory z trzeciej i drugiej płyty, zdecydowanie progresywne w pełnym tego słowa ówczesnym znaczeniu. I na tym kończymy dziś, cóż mogę powiedzieć, do usłyszenia za tydzień.

 

61. Julee Cruise - Mysteries of Love

62. Komentarz Romana Dziewońskiego

Tomasz Beksiński troszeczkę zmienia skórę, ale jest to nieodzowne po opuszczeniu krypty. Minęła godzina czwarta.

 


Płyty wykorzystane w ramach audycji

Abraxas - Centurie (1998)

Atomic Rooster - In Hearing Of (1971)

Diamanda Galás - You Must Be Certain of the Devil (1988)

Gun - Gun (1968)

James Newton Howard - Devil's Advocate (Music From The Motion Picture) (1997)

Jethro Tull - Living in the Past (1972)

Moonspell - Sin / Pecado (1998)

Procol Harum - A Salty Dog (1969)

Spear of Destiny - The Price You Pay (1988)

The Move - Movements - 30th Anniversary Anthology (3CD Compilation) (1998)

The Rolling Stones - Hot Rocks 1964-1971 (1971)

Yes - Keys To Ascension 2 (1997)