Casablanca
«1998-01-10»
Trójka Pod Księżycem
Komentarz
Casablanca 10.01 - 12.12 i koło się zamknęło?
Sat-Ya-Gra-Ha - zamknijcie oczy, jaki film widzicie przed oczyma?
W Living In The Past - Decameron
Duża dawka Creedence Clearwater Revival i Decameron; komentarz na temat nowego Bonda "Tomorrow Never Dies"
Audycja dzięki
chaos_man - data
Jakub L. - komentarz - treści komentarzy
chaos_man - opis - uzupełnienie
AkoBe - opis - uzupełnienie
Wojtek z Łodzi - opis - uzupełnienie
chaos_man - pochodzenie
Lordmoon - pochodzenie
AkoBe - pochodzenie - uzupełnienie
Opis
1. Sygnał audycji
Dobry wieczór.
2. Peter Murphy - All Night Long
3. Komentarz Tomasza
Wita Państwa Tomasz Beksiński. I wprawdzie dziś nie będziemy z sobą "All Night Long" to jednak ten utwór Petera Murphy'ego musiał się znaleźć na początku z przyczyn może tylko mnie znanych, a może nie tylko, a może właściwie bez przyczyn, bo w końcu bardzo to dobry utwór sprzed dziesięciu lat. A nasza dzisiejsza noc ma upłynąć pod hasłem: "Play It Again, Sam". A dlaczego? No myślę, że niektórzy z Państwa się domyślają, jutro w Dwójce w samo południe "Casablanca", ten romans wszech czasów z Humphreyem Bogartem i Ingrid Bergman. Tak więc dziś będzie dużo muzyki, w której będą Państwo mogli odnaleźć siebie, myślę przede wszystkim w białym garniturze Humphreya Bogarta, ale może nie tylko. Myślę, że "Krwawy teatr" w TVN już się skończył. Is everybody in? No to zaczynamy. My name is Bond, James Bond.
4. Monty Norman - James Bond Theme
5. Tomorrow Never Dies (James Bond) (1997) - Komentarz Tomasza
No i doczekaliśmy się, Bond już w kinach - "Tomorrow Never Dies". Zawsze będzie jutro dla Jamesa Bonda, tak można chyba śmiało powiedzieć i bardzo się cieszę, że film otrzymał cztery gwiazdki w Gazecie Wyborczej i że recenzent zauważył, że jest filmem znacznie bardziej pomysłowym od poprzedniego. Mam tylko jedno drobne wyjaśnienie, pojawiła się tu taka... taki tekst, że tytuł jest gramatycznie koślawy i z tym się chętnie zgadzam, jedyna rzecz, której... na którą nie miałem zupełnie wpływu to właśnie tytuł. Tytuł został wymyślony przez jakiegoś geniusza, dosłownie przetłumaczony z języka angielskiego tymczasem po polsku to powinno po prostu brzmieć "Zawsze będzie jutro", ale cóż mamy "Jutro nie umiera nigdy". A premiera była naprawdę atrakcyjna, tym bardziej że zaszczyciła ją swoją obecnością Kasia, moja przyjaciółka, o której Państwo przypuszczalnie to i owo już słyszeli. Kiedy na wiosnę rozmawiałem z nią, bo Kasia mieszka w tej chwili w Londynie i przyznała się, że statystuje w nowym Bondzie, to poczułem po prostu, że robi mi się zimno i gorąco na zmianę. Prosiła jednak, żeby o tym nikomu nie mówić, bo nie była jeszcze pewna czy z tego coś wyjdzie, w końcu wielu statystów pojawia się często na planie, a później na ekranie ich nie widać. Ale Kasia jest, jest w filmie, można ją zobaczyć w pierwszej scenie przyjęcia w Carver Media Center w Hamburgu, jest w prawym dolnym rogu ekranu i można ją poznać po tym, bo... po tym, że ma na głowie jakiś taki dziwaczny orzech kokosowy. Natomiast potem, kilkanaście minut potem, pojawia się w następnej scenie, jest... wchodzi za Bondem i Wai Lin do głównego studia na chwilę przed tym, jak goryle Carvera wywołują Bonda do telefonu. Państwo powinni Kasię poznać, występowała jako wampirzyca Agnieszka w teledysku do tej nadzwyczajnej piosenki Closterkeller.
6. Closterkeller - Agnieszka
7. Komentarz Tomasza
Closterkeller - "Agnieszka", utwór, w którym Kasia pojawiła się po raz pierwszy, a teraz już jest w Bondzie. No, no, nieźle, gratuluję i pozdrawiam, chociaż Kasia nas nie słyszy, bo jest już niestety w Londynie. Proszę Państwa, three weeks and counting - jeszcze trzy tygodnie, odliczanie trwa. 31 stycznia Genesis w Spodku.
8. Genesis - Dodo/Lurker
9. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Rok 1998 chyba będzie rokiem spełnionych marzeń, no bo już jedna z naszych wielkich marzeń od lat hołubionych i uważanych za niemożliwe do spełnienia właśnie ma się spełnić. No może nie w takiej formie, w jakiej byśmy chcieli, ale cóż, lepiej późno niż wcale i lepiej w ogóle niż... niż nigdy. Genesis przyjedzie wreszcie i zagra w Polsce, bez Phila Collinsa, można było w latach siedemdziesiątych płakać, bez Petera Gabriela, ale na szczęście przyjadą i myślę, że będą grać także starsze utwory. Natomiast myślę też, że w tym roku będziemy mieli możliwość obejrzeć kilka intrygujących filmów. Jedno mnie tylko przeraża, słyszałem o koszmarnej zupełnie rzeczy, mianowicie w Hollywood ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić remake "Casablanci" i to już uważam za po prostu bluźnierstwo, za urąganie historii kina, bo "Casablanca" jest filmem, który zupełnie przypadkowo urósł do takiego kultowego statusu. Wydaje mi się, że ten film przypadkowo zupełnie, ale i zasłużenie doczekał się właśnie takiej niesamowitej zupełnie jak gdyby opinii. Podobno w trakcie kręcenia twórcy nawet sami nie wiedzieli, jak to się wszystko ma zakończyć, zresztą przypomina mi to również zmagania Davida Lyncha z jego filmami, kiedy on też czasami, kiedy przystępuje do kręcenia, tak było z "Twin Peaks" na przykład, zupełnie nie wiedział jeszcze, kto zabije Laurę Palmer. Natomiast "Casablanca" jest fenomenem moim zdaniem, przede wszystkim fenomenem, jak w sumie z tandetnej historyjki romansowej można zrobić trzymający w napięciu film, który staje się klasykiem. No, a ta słynna melodia z tego filmu no i te słynne, słynne słowa: "Play It Again, Sam", nawet Bond je cytował w "Moonrakerze". Tada, dada, dadam, tada, dada, dadam. "Play It Again, Sam".
10. U2 - Love Is Blindness
11. Komentarz Tomasza
To nie była melodia z "Casablanci" to był zespół U2 i "Love Is Blindness", ale na takiej właśnie zasadzie pod hasłem: "Play It Again, Sam" będą pojawiać się dzisiaj różne, różne, przedziwne, przeróżniaste utwory. Proszę Państwa, miłość podobno nie jedno ma imię, o tym można się będzie przekonać jutro, oglądając ten słynny film z Humphreyem Bogartem i Ingrid Bergman. A teraz wsłuchajmy się w dosyć dziwne, miłosne zmagania między pewną panienką a pewnym panem. To tutaj usłyszymy De Coy i usłyszymy tutaj niesamowitego Mozarta. Zespół Umbra Et Imago powraca. "Wampiryczna poezja".
12. Umbra Et Imago - Poesia Vampiria
13. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Umbra Et Imago i "Poesia Vampiria". Północ w knajpie u Ricka w Casablance. Humphrey Bogart siedzi przy butelce, przed nim pełna popielniczka, a w tle Sam gra na fortepianie. "Tyle jest knajp na świecie" - mówi Bogart zbolałym głosem - "a ona musiała wejść właśnie do mojej". "I'll see you in the midnight blue" - Electric Light Orchestra. "Play It Again, Sam".
14. Electric Light Orchestra - Midnight Blue
15. Komentarz Tomasza
Niezrównany Jeff Lynne i Electric Light Orchestra z płyty, do której czuję szczególny sentyment - "Discovery" z 1979 roku. To była dość przełomowa moim zdaniem płyta dla tego zespołu, w dużym stopniu zelektryfikowana. Wcześniej orkiestra towarzyszyła grupie, a tutaj już panowie zdali się w dużym stopniu na syntezatory i niektórzy fani Electric Light Orchestra nawet byli tym pamiętam rozczarowani wtedy, ale do tych piosenek wraca się zawsze z rozrzewnieniem tak jak do wspomnień takich, chociażby jak "Casablanca". Przed miłością nie można uciec, nawet jeśli ktoś wyjedzie bardzo, bardzo daleko i stanie się uchodźcom, uchodźcom przed samym sobą czy przed wspomnieniami, nieważne. Przed muzyczną przeszłością też nie można uciec, myślę, że przekonał się o tym ewidentnie niejaki David Cross, realizując swój kolejny, solowy album, którego sporych fragmentów słuchaliśmy przed kilkoma tygodniami. Płyta nazywa się "Exiles", czyli właśnie "Uchodźcy", "Wygnańcy" i jest to jeden z piękniejszych utworów w historii King Crimson, tutaj doczekał się nowego opracowania na szczęście z tym samym Johnem Wettonem w roli wokalisty. Tak więc teraz wróćmy do tego utworu, bo to też taka kompozycja, o której można by powiedzieć: "Play It Again, Sam".
16. David Cross - Exiles
17. Komentarz Tomasza (2:00)
David Cross i "Exiles", czyli "Wygnańcy". Proszę Państwa, pozwolę sobie jeszcze na chwilę wrócić do tematu bondowskiego, bo właśnie słuchając tego utworu, czytałem tekst "Przeminęło z Bondem" w Trybunie i przyznam się szczerze, że coś się we mnie zagotowało. Autorka, jakaś znawczyni od siedmiu boleści i mimo że podaje tutaj całą masę bzdurnych faktów na przykład to, że Bond narodził się przed trzydziestu dwu laty, guzik prawda Bond się narodził trzydzieści pięć lat temu, ma tyle samo lat co Program Trzeci, pierwszy film był z '62 roku - "Dr. No". Pisze też, że walczył z kontrwywiadem radzieckim, co jest kompletną bzdurą, nie widziała chyba żadnego filmu z Seanem Connerym, gdzie Bond nigdy nie walczył z kontrwywiadem radzieckim. Oczywiście film mógłby się jej nie podobać, ale jeżeli takie głupoty pisze, to chyba ona powinna zostać "wygnana", to nawiązując do tytułu "Exiles". I w ten przyjemny sposób dotarliśmy do godziny drugiej.
18. Sygnał serwisu Trójki
19. U.F.O. - Belladonna
20. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
"Play It Again, Sam". Stara, stara i jakże wciąż piękna piosenka - "Belladonna" zespół U.F.O. To też były lata siedemdziesiąte, to były te czasy, kiedy na płytach z rockową, hardrockową, heavy rockową, później nazwaną metalową, muzyką pojawiały się czasami takie właśnie ballady. Ingrid Bergman staje przed Humphreyem Bogartem, który siedzi przy swoim stoliku nad popielniczką ze szklanicą wina w łapie. Mówi mu: "Kiedy spotkałam swojego męża, byłam młodą dziewczyną, ten człowiek wszystkiego mnie nauczył. On pokazał mi, jak piękny jest świat. On..." Bogart przerywa: "Wiesz co..." - mówi - "wielokrotnie już słyszałem podobne historie, najczęściej rozpoczynały się przy dźwiękach pianina. Rozpoczynały się od słów: Gdy byłam młoda, poznałam mężczyznę, który..." "Play It Again, Sam".
21. Nick Cave & the Bad Seeds - Where the Wild Roses Grow
22. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Nick Cave i Kylie Minogue - "Where the Wild Roses Grow ". Ingrid Bergman do Humphreya Bogarta: "Posłuchaj Richard, przecież kochaliśmy się w Paryżu". Humphrey Bogart do Ingrid Bergman: "Więc znowu mówisz do mnie Richard, ale nie wspominaj Paryża, nie masz żyłki handlowej". "Play It Again, Sam".
23. Roxy Music - A Song for Europe
24. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Roxy Music, Bryan Ferry i bardzo paryski utwór "A Song for Europe". A skoro jesteśmy w Paryżu. Paryż. Dworzec. Deszcze leje jak z cebra. Humphrey Bogart czeka na Ingrid Bergman. Sam przynosi mu list, który Bergman zostawiła dla niego w hotelu. Bogart rozrywa kopertę: "Nie zobaczymy się już nigdy". Deszcz spływa po papierze, rozpuszcza atrament. "Play It Again, Sam".
25. Led Zeppelin - Babe I'm Gonna Leave You
26. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Led Zeppelin - "Babe I'm Gonna Leave You". Ingrid Bergman do Humphreya Bogarta: "Jeśli nie dasz mi tych przepustek, mój mąż zginie w Casablance". Humphrey Bogart do Ingrid Bergman: "Ja też tutaj umrę, tu jest bardzo miły cmentarz". "Play It Again, Sam".
27. Deine Lakaien - Love Me to the End (2nd Mix)
28. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Deine Lakaien - "Love Me to the End". Ingrid Bergman do Humphreya Bogarta: "Próbowałam wszystkiego, prosiłam, teraz żądam - daj mi przepustki!" Wyjmuje pistolet. Humphrey Bogart do Ingrid Bergman: "Jeśli twój mąż naprawdę tyle dla ciebie znaczy, nic cię nie powstrzyma". Podchodzi do niej. "Ułatwię ci zadanie, strzelaj, oddasz mi przysługę". "Play It Again, Sam".
29. Leonard Cohen - Dance Me to the End of Love
30. Casablanca (1942) - Komentarz Tomasza
Leonard Cohen - "Dance Me to the End of Love". Humphrey Bogart do Ingrid Bergman na lotnisku: "Uśmiecham się do ciebie". "Play It Again, Sam".
31. Queen - You Take My Breath Away
32. Komentarz Tomasza
Grupa Queen - "You Take My Breath Away". Proszę Państwa, "Casablanca" w Dwójce jutro o dwunastej, a teraz w Trójce "kącik poza rockowy". Philip Glass - "Satyagraha". O tej kompozycji też Państwu opowiadałem, to trzy kompaktowa mini opera można powiedzieć, składająca się z trzech aktów i dzisiaj mam dla Państwa scenę pierwszą z aktu pierwszego trwającą prawie dziewiętnaście minut. Akt pierwszy nazywa się "Tołstoj", a ten utwór Philipa Glassa zagra, wykona New York City Opera Orchestra Chorus pod kierownictwem Christophera Keene'a. To będzie naprawdę duża uczta muzyczna. Posłuchajmy.
33. Philip Glass - Satyagraha - Act I - Tolstoy - Scene 1: The Kuru Field of Justice
34. Komentarz Tomasza (3:00)
Philip Glass i "Satyagraha" to była pierwsza odsłona pierwszego aktu pod tytułem "Tołstoj". Myślę, że do tej płyty wrócimy i mam nadzieję, że Glass w dalszym ciągu się Państwu podoba. Tymczasem minęła trzecia.
35. Sygnał serwisu Trójki
36. Jethro Tull - Living in the Past
37. Komentarz Tomasza
Dziś w cyklu "Living in the Past" pozwolę sobie przypomnieć Państwu grupę Decameron, której już kiedyś słuchaliśmy, ale ponieważ najnowszy Bond nazywa się "Tomorrow Never Dies", a płyta czwarta w dorobku tego zespołu nazywa się "Tomorrow's Pantomime", pomyślałem sobie, żeby dzisiaj po nią sięgnąć. Posłuchałem jej po południu i pomyślałem, że jest wypełniona całkiem piękną muzyką, tak więc głównie dzisiaj ta płyta, ale zanim do niej przejdziemy, chciałbym przypomnieć Państwu fragmenty tych dwóch, których kiedyś słuchaliśmy - drugiej i trzeciej. Pierwsza z '73 roku "Say Hello to the Band" na razie nie ukazała się jeszcze w wersji kompaktowej, jest po prostu nieosiągalna. Druga nazywa się "Mammoth Special" i jest przepiękna, trzecia - "Third Light" również jej nie ustępuje. To był zespół uważany za folkowy, chociaż grał muzykę zbliżoną trochę do Strawbs, trochę do Jethro Tull czasami, trochę do Moody Blues nawet, po prostu te nastrojowe, balladowe klimaty, bardzo poetyckie, bardzo piękne skrzypce, instrumenty klawiszowe no po prostu te klimaty, które lubimy. Z płyty "Mammoth Special" teraz trzy utwory. Najpierw "Stone House" utwór, który opowiada o domu, który po prostu wali się coraz bardziej, gdyż młodsi członkowie rodziny wyjeżdżają do miasta i zaniedbują go. Później "Parade" - "Parada" o momencie śmierci, kiedy przed oczami widzimy paradę wszystkich najważniejszych osób, najważniejszych... albo takich, które nam się wydają najważniejszymi, zdarzeń z życia. I wreszcie ten najważniejszy chyba w ogóle w dorobku zespołu Decameron utwór "Empty Space" - "Pusta przestrzeń", o którym sam zespół w takiej jak gdyby adnotacji na okładce pisze: "Po niewinności utraconej pozostaje pusta przestrzeń. Dwoje ludzi na przestrzeni lat, wiele w sobie niszczą w imię różnych nieznaczących rzeczy i niczym statki, które mijają się nocą, kolidują, zderzają się i jeden z nich tonie. Zaufanie się skończyło, tak samo, jak niewinność. Nie uwierzę ci już i nigdy nie zapomnę". Decameron z płyty "Mammoth Special".
38. Decameron - Stone House
40. Decameron - The Empty Space
41. Komentarz Tomasza
Grupa Decameron z płyty "Mammoth Special": "Stone House", "Parade" i przepiękna "Pusta przestrzeń" - "Empty Space". Bardzo prawdziwy utwór, ludzie czasem lekkomyślnie niszczą coś, czego już potem nawet wszyscy ludzie i konie króla nie są w stanie naprawić. Teraz mamy płytę "Third Light" z 1975 roku, "Mammoth Special był z '74 i z tej płyty przypomnimy sobie jeden utwór, ale za to jaki - "All the Best Wishes".
42. Decameron - All the Best Wishes
43. Komentarz Tomasza
Brytyjska grupa Decameron w "Living in the Past" dzisiaj. Przepiękne utwory z pierwszej połowy lat siedemdziesiątych z tego okresu, kiedy takiej muzyki było dużo i kiedy każda artysta dbał o melodię. Płyta "Tomorrow's Pantomime", rok 1976, to była bodajże ostatnia płyta zespołu Decameron, w każdym razie o następnych nie słyszałem. I ta płyta, przed laty, kiedy w końcu udało mi się ją zdobyć, trochę, trochę mnie rozczarowała, ale kiedy jej słuchałem dzisiaj, stwierdziłem, że jest przepiękna i wybrałem dla Państwa pięć nagrań. Trzon zespołu tworzyli: Johnny Coppin i Dave Bell - autorzy prawie wszystkich utworów, a także stale w grupie występowali: Dik Cadbury grający na gitarze basowej między innymi, na skrzypcach, na przeróżnych gitarowych i tym podobnych instrumentach oraz Al Fenn. Dik Cadbury później pojawił się na krótko w zespole Steve'a Hacketta już po rozwiązaniu Decameronu. Pozostali ludzie na płycie "Tomorrow's Pantomime" to Geoff March grający na instrumentach klawiszowych i perkusista Bob Critchley. A przed nami utwory: "The Deal", czyli "Interes", "Ask Me Tomorrow" - "Spytaj mnie jutro", tytułowy "Tomorrow's Pantomime" - "Jutrzejsza pantomima", "Crazy Seed" - "Szalone nasienie" i "The Shadows on the Stairs" - "Cienie na schodach". Decameron z płyty "Tomorrow's Pantomime".
45. Decameron - Ask Me Tomorrow
46. Decameron - Tomorrow's Pantomime
47. Decameron - Crazy Seed
48. Decameron - The Shadows on the Stairs
49. Komentarz Tomasza
Decameron i muzyka z albumu "Tomorrow's Pantomime", pięć utworów: "The Deal", "Ask Me Tomorrow", "Tomorrow's Pantomime", "Crazy Seed" i przed chwilą "The Shadows on the Stairs. To byłoby już chyba wszystko na dziś, tak przynajmniej mówi mi zegar, który nieubłaganie wskazuje za trzy minuty czwartą. Tak więc żegnam, zapraszając za tydzień, o ile przeżyją Państwo za tydzień jedną z najlepszych komedii wszech czasów "1941" Spielberga z nieodżałowanym Toshirô Mifune w jednej z głównych ról. Jeśli więc nie umrzemy ze śmiechu, to spróbujemy się melancholijnie wyciszyć przy muzyce w "Trójce pod księżycem". Do usłyszenia.
50. Julee Cruise - Mysteries of Love
Płyty wykorzystane w ramach audycji
Closterkeller - Agnieszka (minialbum) (1993)
Decameron - Mammoth Special (1974)
Decameron - Third Light (1975)
Decameron - Tomorrow's Pantomime (1976)
Deine Lakaien - 2nd Star (EP) (1991)
Electric Light Orchestra - Discovery (1979)
Jethro Tull - Living in the Past (1972)
Leonard Cohen - Various Positions (1984)
Monty Norman - Dr. No (Original Motion Picture Soundtrack) (1963)
Nick Cave & the Bad Seeds - Murder Ballads (1996)
Peter Murphy - Love Hysteria (1988)
Philip Glass - Satyagraha (1985)
Queen - A Day at the Races (1976)
U.F.O. - No Heavy Petting (1976)
Umbra Et Imago - Kein Gott und keine Liebe (singiel) (1997)